forum.lorica.pl Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Ciekawostki taneczne
Autor Wiadomość
Anca 


Wiek: 39
Dołączyła: 11 Kwi 2006
Posty: 867
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-06-07, 20:22   Ciekawostki taneczne

Ostatnio w mądrej książce "Historia tańca i baletu" Ireny Turskiej znalazłam m. in. :

"W r 1573 na cześć posłów polskich przybyłych po Henryka III Walezjusza odbyło się przedstawienie pt Balet aux Ambassadeurs Polonais (Balet dla Ambasadorów POlskich) z muzyką Orlanda di Lasso, w którym tańczyło 16 panien dworskich, wyobrażających prowinacje Francji. Wjechały one na woie w kształcie srbrnej skały, po czym przy dźwiękach skrzypiec grających wojenną melodię wykonałt tańce figurowe" s. 89-90

o pawanie... "Celem było zademonstrowanie godności i znaczenia tańczących osób oraz piękności ich ubiorów. W tańcu tym zamyka się zasada renesansowego stylu tanecznego: okazałe paradowanie. Wyniosła postawa i ruchy tancerz nasladowały jakby puszenie się pawia - i stąd nazwa pavany..." s. 94
_________________
"Albo odnajdziemy drogę, albo ją zbudujemy" Hannibal
Marzenia same się nie spełniają! To my je realizujemy.
 
 
 
Anca 


Wiek: 39
Dołączyła: 11 Kwi 2006
Posty: 867
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-06-22, 23:01   

Dostałam cos takiego od Jacka Ż. Może Was zainteresuje i...

"Przesyłam fragment tłumaczenia tekstu opisującego wizytę Zygmunta III w Gdańsku w 1623r.:
3 lipca na Rynku, na specjalnie do tego wzniesionej scenie wystawiono dla członków królewskiego dworu [mieszkańców królewskiej siedziby na czas pobytu] tańce cieśli okrętowych i szyprowych a także pokaz szermierki. W czasie bytności Jego Królewskiej Mości w Dworze Artusa do podwieczorków i kolacji przygrywała wyborna muzyka. Poza tym prawie codziennie można było podziwiać okazałe fajerwerki, tańce cieśli okrętowych i szyprowych, Kirschner Täntze, polowania na niedźwiedzie ..... oraz kunszt linoskoczków.

6 lipca młody książę [Władysław] był gościem u burmistrza Johanna Speymanna w jego ogrodzie, gdzie wieczorem tańczono z pochodniami na głowach ..... 16 lipca zaś po południu tańczono na linie dla rozrywki Jego Królewskiej Mości, a dwie dziewczęta odtańczyły tańce włoskie – galiardy, passamezza i intrady."

intrada muz. krótki wstęp, zazw. do suit (XVI-XVII w.), zwykle w tempie marsza. wg słownika wyrazow obcych i zwrotów obcojęzycznych Kopalińskiego
_________________
"Albo odnajdziemy drogę, albo ją zbudujemy" Hannibal
Marzenia same się nie spełniają! To my je realizujemy.
 
 
 
Anca 


Wiek: 39
Dołączyła: 11 Kwi 2006
Posty: 867
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-06-27, 23:24   

c.d. ciekawostek od Jacka Ż:
Oto opis uroczystości weselnych Zygmunta III i Konstancji Habsburżanki w 1605 roku.
"Po objedzie, 12 grudnia 1605r., drugi dzień po koronacji królowej Konstancji odbyła się „zwyczajna” zabawa taneczna: tańce w [izbie] tanecznej były, do której król JMC z gośćmi swemi z sali tej, w której jedli, schodził. Chciał król pana posła moskiewskiego z królową w taniec, ale nie chciał iść, ażby pierwej poseł ojca swego tańcował, ponieważ pierwej siedział. Czym się z tańcu cnego wybłaznował. Dnia następnego zaś (wtorek), po południu, w świetle świec 50 lichtarzy i 20 kandelabrów w kształcie aniołów, w specjalnej sali do tańców wzniesionej za kamienicą wojewody krakowskiego, w obecności całego dworu odbyła się impreza baletowa:
Theatrum na tej stronie, gdzie p[an]a wojewody kamienicę zbudowano, gdzie królowa JejM[oś]ć siedziała z arcyksiężną, z Batorową, z królewną i z królewicem, po jednej stronie senatorowie, po drugiej fraucymer, poniżej zaś pospólstwo przy ścianach stało. Gdy się już tak usadzili, wytoczono skałę wielką na pośrodek tanecznicy, z której nie było nic widać, bo w koło była opleciona świerkowemi gałęziami, tak że się zdało, jakoby las był; kiedy w pośrodku stanęła otworzono ją na dwie strony, bo były właśnie jakoby wrota, wewnątrz ów płot obito było hatłasem białym, na którym kwiaty malowane, a w pośrodku onego stała skała wysoka barzo sztucznie zbudowana, w której siedziało dwanaście osób w maskach, a na wierzchu siedział chłop w maszkarze słonecznej, po stronach zaś na owym płocie po sześć par siedziało murzynów z lanemi świecami i z muzyką rozmaitą; tak tedy chwilę siedzieli nic nie czyniąc tylko muzyka grała. Potym zeszło sześć par maszkarników z onej skały w hiszpańskim ubiorze, sześć po męsku, a sześć po białogłowsku, i ukłoniwszy się tańcowali dobrą ćwierć godziny grzecznie, a owi co byli z świecami i z muzyką stanęli rzędem po dwu stronach; miedzy temi maszkarnikami był król J[ego]M[oś]ć i arcyksiążę Maksymilian, pan wojewoda także łęczycki, pan marszałek nadworny, pan marszałek litewski Dorostajski, pan Krasicki starosta bolemowski, starosta kruszwicki Kryski, starosta leżajski Opaliński, starosta sądecki Lubomirski, pan Jan Tęczyński - ci z dobrą godzinę tańcowali polskie tańce, pasomezy i hispaniolety i insze grzeczne tańce. Potym z nich jeden wywiódł królową, a drudzy mu służyli. Potym Batorową, królewnę i inne Niemki; także i nasze Polki tańcowały z półtory godziny polskie tańce. Potym wytkniono z onej skały smoczą paszczękę, z której wychodziły inne maszkary, a one pierwsi stali rzędem. Naprzod tedy wyszło Pantaleonów włoskich, którzy długo po włosku z sobą się swarzyli, dziwowali się magnificencyi onej skały i sali, etc.; to się skryli, to zaś wyszli, jednego byli w wor zaszyli; owa tego błaznowania było dosyć długo. Potym wyszli sześć Błazenków, którzy mataczynę grzecznie tańcowali, a każdy miał z nich dzwonki u nóg, w ręku zaś albo bębenek włoski albo trąbkę jaką – ci tańcowali godzinę i najlepiej ze wszystkich salty i mosprągi wysokie czynili, galardy, hiszpaniolety, i insze tańce włoskie cudnie tańcowali. Więcej maszkar nie było, tylko zaś owi pierwsi poszli z białemi głowami i polskich tańców tańcowali długo mienionego, gonionego, etc. Potym sami tańcowali hiszpaniolety dość długo i tak tańcując poszli precz, a my też za nimi z królową. Wlokły się te błazeństwa do dziesiątej w noc.
W czwartek zaś w zamkowych apartamentach królewskich maszkary były privatim. W niedzielę ponownie publiczne tańce: po obiedzie tańcowali w izbie „pod głowami”, o trzeciej zaś w noc poszli do tanecznice, gdzie maszkary były białogłowskie, miedzy któremi była królewna JejMść i z innemi pannami, było ich też sześć par, które grzecznie tańcowały włoskie tańce. Wywodziły też i inne panny, a najpierwej Króla JMCi, arcyksiążę, królewica i inne panięta i dworzany, którzy musieli też tak skakać, jak i one; kiedy też o którym wiedzieli, że nie bardzo dobry skoczek, tego barzo wywodziły, aby z kogo żartować miały, jakoż było tam takich wielu, którzy barzo chybiali, choć we Włoszech bywali. Także i te tańce trwały do dziesiątej w noc. Nazajutrz w poniedziałek w pokoju się z sobą cieszyli. Poszły też maszkary, ale in privato.
We wtorek odbyły się gonitwy w maszkarach na rynku krakowskim - król wraz z innymi uczestnikami przebierał się w kostiumy w kamienicy Montelupich - które to zakończyły uroczystości weselne."
_________________
"Albo odnajdziemy drogę, albo ją zbudujemy" Hannibal
Marzenia same się nie spełniają! To my je realizujemy.
 
 
 
jasiek 
fight for fun :P


Wiek: 44
Dołączył: 12 Kwi 2006
Posty: 1534
Wysłany: 2008-05-07, 09:23   

Ostatnio trafiłem wśród zakurzonych papierzysk w których lubię sobie grzebać na fragment kazania z 1650 roku autorstwa wielebnego Williama Prynne’a, purytanina. Kazanie jest o tańcu:

Dancing is for the most part attended with many amorous smiles,
wanton complements, unchaste kisses, scurrilous songs and
sonnets, effeminate music, lust-provoking attire, ridiculous lovepranks,
all which savour only of sensuality, of raging fleshy lust.
Therefore it is wholly to be abandoned of all good Christians.

Dancing serves no necessary use – no profitable, laudable or pious
end at all. It issues only from the inbred depravity, vanity,
wantonness, incontinency, pride, profaneness or madness of men’s
depraved natures. Therefore it must needs by unlawful unto
Christians.

The way to heaven is too steep, too narrow, for men to dance in…
No Way is large or smooth enough for capering roisters or for
skipping, jumping, dancing dames but that broad, beaten, pleasant
road that leads to Hell! The gate of Heaven is too narrow for
whole rounds, whole troops of dancers to march in together.

Czy to nie zachęcające? :-) Pomyślałem, że jakby to dobrze przetłumaczyć, w sam raz by się nadało na folder i reklamówkę ATD.

Kiedy macie te zajęcia dla początkujących? Może bym znowu zaczął chodzić.. :-D
_________________
A villain that fights by the book of arithmetic.
 
 
grazka_kt 

Dołączyła: 01 Kwi 2015
Posty: 1
Wysłany: 2015-04-01, 18:38   

Witajcie.

Sporo czytania - jak dla mnie - ale zainteresowanych warto.

Pozdrawiam,

Grażyna
_________________
http://szkolatancakrakow.pl
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo
 
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 11