forum.lorica.pl Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
strój rociarza
Autor Wiadomość
Gloria 


Dołączyła: 24 Cze 2010
Posty: 97
Skąd: Konfraternia Rycerska, Świta Świętego Wita
Wysłany: 2010-07-14, 22:45   

To jeszcze jedno z pytań, które będę teraz często zadawać, warunkowane stanem posiadania. Czy mało rzucająca się w oczy podszewka pod spodnie ma jakiś regulaminowy kolor? Jeśli dobrze zrozumiałam z powyższej wypowiedzi, żaden egzemplarz się nie zachował, a w znanej mi na dziś literaturze też nie ma tak drobiazgowych przekazów. Czy wobec tego muszę szyć z czerwonego lnu, którego nie mam i Łobos nie ma, czy może być niebieski jak podszewka pod żupan?
_________________
ChWdP - Chcę Wstąpić do Piechoty:)
 
 
Gośka G. 


Wiek: 40
Dołączyła: 12 Kwi 2006
Posty: 1319
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-07-14, 22:48   

wydaje mi się, że może być nawet biała.... choćby z racji tego, że nikt z nas wcześniej nie wpadł na pomysł z podszewką pod spodnie.... czy się mylę?
_________________
"Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść. Niepokonanym."
 
 
 
Gloria 


Dołączyła: 24 Cze 2010
Posty: 97
Skąd: Konfraternia Rycerska, Świta Świętego Wita
Wysłany: 2010-07-14, 22:57   

W leżących przede mną jest czerwona:)
_________________
ChWdP - Chcę Wstąpić do Piechoty:)
 
 
Rafał G. 


Wiek: 43
Dołączył: 24 Kwi 2006
Posty: 1105
Skąd: Dom
Wysłany: 2010-07-14, 22:59   

Jak dla mnie to nie ma problemu jakiego koloru jest podszewka dopóki nie będziesz biegać w spodniach założonych na lewą stronę :)
_________________
Wilno, cmentarz na Rossie, groby polskich żołnierzy z walk 1919-1920 i polska turystka mówiąca:
- ale tu dużo grobów z I Wojny Światowej
 
 
Gośka G. 


Wiek: 40
Dołączyła: 12 Kwi 2006
Posty: 1319
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-07-14, 23:00   

oooooo...... znaczy, że ktoś wpadł :) jak się nie będzie rzucać w oczy, to chyba wszystko jedno jaka będzie :) byleby nie farbowała.... za bardzo :)
_________________
"Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść. Niepokonanym."
 
 
 
Olo 
SS (Saigon Survivor)


Dołączył: 13 Kwi 2006
Posty: 3989
Wysłany: 2010-07-15, 00:24   

Przede wszystkim i tak czerwona jest Ci potrzebna do delii, prawda? Więc jak już ją skołujesz, to możesz podszyć sobie spodnie tą samą.

A podszywanie spodni ma chyba funkcję antyalergiczną:)
_________________
'I do not believe the presence of moisture in the air is sufficient reason to overturn society's usual sensible taboo against wielding spiked clubs at eye level.'

Deeba's dad on umbrellas
 
 
Gloria 


Dołączyła: 24 Cze 2010
Posty: 97
Skąd: Konfraternia Rycerska, Świta Świętego Wita
Wysłany: 2010-07-15, 00:32   

Delia akurat trafiła mi się gotowa:) A w spodniach z podszewką człowiek po prostu czuje się estetyczniejszy. Do tego oczywiście musi dojść chwalebny pancerz z brudu;-)

Jeszcze jedno: pętlice w tej kupnej delii wyglądają podejrzanie nowocześnie. Mogę je wymienić na własnoręcznie robione, z włóczki, ew. lnianych nici? Będą się trochę różnić.
_________________
ChWdP - Chcę Wstąpić do Piechoty:)
 
 
Tomasz Rejf 


Wiek: 45
Dołączył: 14 Cze 2007
Posty: 925
Wysłany: 2010-07-15, 09:07   

Gloria napisał/a:
Przygotowując się teoretycznie do uszycia spodni odświeżę temat. O który wykrój z końca książki chodzi? W aneksie z wykrojami znalazłam tylko jeden rysunek węgierskich spodni, na stronie 822, ale są to spodnie z XVIII wieku, w dodatku różniące się od pożyczonego na wzór rociarskiego egzemplarza walającego mi się teraz po kanapie:)

w książce która ja mam jest to rys 616 na str 526. jest to wykrój z XVII wieku przerysowany w XVIII. Wykrój z którejś księgi cechowej może miasta Wschowy.
w tych z XVII i XVIII wieku nie było też gumowych strzemiączek ;)
_________________
z pozdrowieniami
Tomek
 
 
Parufka 


Wiek: 36
Dołączył: 02 Mar 2009
Posty: 120
Skąd: Wolontarze Św. Dyzmasa
Wysłany: 2010-07-15, 09:49   

Ostatnio zamawiałem sobie takie spodnie, a zanim to zrobiłem sporo szukałem w źródłach na ich temat i wyniki niestety nie są zadowalające. Po pierwsze nie zachował się do naszych czasów żaden egzemplarz po mimo tak licznych znalezisk innych części garderoby w kryptach i grobowcach. Najstarszy egzemplarz polskich spodni "wąskich" to 1707 rok (ewidentnie rozwiązania XVIII wieczne i szwy po bokach) spodnie w książce Drążkowskiej "Polska odzież grobowa XVII wiek" (tytuł z pamięci). Rozmawiałem z nią na ten temat i ona tak samo w tej kwestii ma bardzo niewiele informacji. Na obrazach zazwyczaj widać sama łydkę jeżeli facet ma niskie buty albo odcinek pomiędzy kolanem a krawędzią żupanu więc lipa. Co jest najważniejsze czyli pas i krok jest zawsze ukryte. Jednakże dzięki ikonografii wiem, że te spodnie miały szew z tyłu tak jak nogawice średniowieczne. Kitowicz dalej podaje nam że spodnie miały strzemiączko i były mocno obcisłe, w pasie wiązane na uczkur czyli sznur, taśmę wpuszczoną w rurkę u góry spodni (nie jestem krawcem mówię po swojemu), szlacheckie miały rozporek z przodu i tam też były wiązane chłopskie zaś na boku. Największy problem to ich krok bo paru kolegów już szyło sobie porcięta które pękały przy wsiadaniu na konia zatem należy przyjąć, że spodnie były w tym miejscu luźniejsze albo były tam jakieś kliny.
Jest te wykrój w Historii Ubioru ale na nim te spodnie wyglądają jak by miały stopkę i krok jest jakiś mocno dziwny. Nie szyłem według tego wzorca ale jestem ciekawy co by z tego wyszło może to wyjaśniło by zagadkę wsiadania na konia bez rwania spodni :-) .
Ostatnio zmieniony przez Parufka 2010-07-15, 11:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
vroobell 


Wiek: 40
Dołączył: 04 Lut 2010
Posty: 250
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-07-15, 11:07   

Co do podobieństwa z nogawicami XV-wiecznymi - mam takie łączone, z saczkiem i wsiadanie w nich na konia nie stanowi żadnego problemu dlatego właśnie, że są obcisłe czyli nic nie wisi w kroku. Jedyny klin, który tam jest to właśnie saczek. Tak mi się wydaje, że ich obcisłość i dopasowanie do ciała są właśnie atutem i jeżeli dają radę na koniu to i na piechotę powinny - łatwiej zrobić rozkrok w leginsach niż spodniach z krokiem w kolanach. Dla porównania spodnie ułańskie stworzone tylko do jazdy konnej i z luźnym krokiem pękły mi podczas pierwszego wsiadania ;-)
_________________
Chlew i Humor!
 
 
Parufka 


Wiek: 36
Dołączył: 02 Mar 2009
Posty: 120
Skąd: Wolontarze Św. Dyzmasa
Wysłany: 2010-07-15, 11:15   

No proszę jak to dobrze, że ludzie ze średniowiecza zajmują się też XVII-tką :-) . Może to o to chodzi z tym krokiem. Moje będą luźniejsze w tym miejscu i zobaczę jak to się sprawdza. Jak będzie lipa poprawię je w kierunku maksymalnie dopasowanych. Aha Kitowicz opisując spodnie wąskie pisał o szwach po wewnętrznej stronie ud. Pisał on swoje dzieło w czasach późniejszych niż te które nas interesują ale może szwy przeszły w to miejsce w drugiej połowie XVII wieku??
 
 
vroobell 


Wiek: 40
Dołączył: 04 Lut 2010
Posty: 250
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-07-15, 11:26   

Swoją drogą to ciekawe, że spędzając tyle czasu w siodle zszywali spodnie po wewnętrznej stronie ud - chyba, że potrafili zrobić takie szwy, które nie obcierały. Tak czy inaczej dla piechoty nie ma znaczenia gdzie jest szew. Pytanie tylko jest jak bardzo były dopasowane te spodnie - opinały nogę jak nogawice czy po prostu były wąskimi rurkami?
_________________
Chlew i Humor!
 
 
Tomasz Rejf 


Wiek: 45
Dołączył: 14 Cze 2007
Posty: 925
Wysłany: 2010-07-15, 11:45   

podsyłam wykrój, wynika z niego że spodnie były dopasowane. Śmiem twierdzić, że pochodzą one w prostej linii od spodni XV i XVI wiecznych. Polacy nosili takie w tym czasie, tak jak i cała Europa. Według tego kroju zamawiał sobie spodnie Jasiek z Roty.

spodnie.jpg
Plik ściągnięto 504 raz(y) 88,92 KB

_________________
z pozdrowieniami
Tomek
 
 
Parufka 


Wiek: 36
Dołączył: 02 Mar 2009
Posty: 120
Skąd: Wolontarze Św. Dyzmasa
Wysłany: 2010-07-15, 12:23   

Tak o tym wykroju mówiłem tylko zobaczcie jak wygląda stopa?? Nie jestem krawcem ale mi się wydaje, że w tym wykroju ma się takie kompletne rajtki razem ze stopą jak w niektórych średniowiecznych nogawicach. Co do rodowodu to też mi się wydaje, że to idzie prosto z wieków wcześniejszych, po prostu kolejny krok na bazie tego co już znali.
Ze szwami po wewnętrznej stronie ud raczej problemu niema. Kowboje i gaucho którzy spędzają w dzisiejszych czasach w warunkach "polowych" mnóstwo czasu pomykają w normalnych dżinsach i jakoś nie narzekają i nie szyją sobie jakichś specjalistycznych portek do jazdy.
 
 
vroobell 


Wiek: 40
Dołączył: 04 Lut 2010
Posty: 250
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-07-15, 12:26   

Z takiego wykroju wyjdą właściwie nogawice łączone, tyle, że bez saczka :) Ta "łezka" jest fajna - chyba pasuje jako klin w kroku właśnie. Jak kupię dobrą wełnę to pokombinuję. Aha, pewnie też trzeba pamiętać, żeby wycinać spodnie ze skosu - w celu dobrego opięcia nogi?
_________________
Chlew i Humor!
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo
 
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 12