forum.lorica.pl Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
armatnie lufy.
Autor Wiadomość
Jarek z Bośni 

Wiek: 54
Dołączył: 11 Kwi 2006
Posty: 726
Wysłany: 2008-10-14, 07:35   armatnie lufy.

To trochę temat nieRotowy ale mam prośbę. Jeśli ktoś ma dobrej jakości zdjęcia luf (lub całych dział) armatnich z XVII wieku to bardzo bym prosił podesłać na mojego maila odrowaz(małpa)poczta.fm

Z góry dziękuję.
Ostatnio zmieniony przez Jarek z Bośni 2008-10-15, 06:56, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Kali

Dołączył: 03 Lip 2006
Posty: 23
Skąd: Lublin
Wysłany: 2008-10-14, 10:32   

To jakby ktos i do mnie kopie puscil to byloby milo tarkali(malpa)wp.pl
 
 
 
Pietrek 
Administrator


Wiek: 41
Dołączył: 11 Kwi 2006
Posty: 2021
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-10-14, 18:22   

[OFFTOPIC] Jarek, zmień adres tak jak Kali, bo zaraz będziesz miał spamu na tony. [/OFFTOPIC]
_________________
"Co Cię nie zabije to Cię wzmocni."

"Piciem (wina) rządzi właściwie jedno jedyne prawo: pić można kiedykolwiek, gdziekolwiek, o każdej porze i byle jak!" Bela Hamvas
 
 
 
Tomasz Rejf 


Wiek: 46
Dołączył: 14 Cze 2007
Posty: 925
Wysłany: 2008-10-14, 19:58   

to ja tez poproszę kopię dla mnie na rejft(małpa)o2.pl
_________________
z pozdrowieniami
Tomek
 
 
Rafał G. 


Wiek: 43
Dołączył: 24 Kwi 2006
Posty: 1105
Skąd: Dom
Wysłany: 2008-10-14, 20:08   

Możecie także zapytać się ludzi z Tykocina.
_________________
Wilno, cmentarz na Rossie, groby polskich żołnierzy z walk 1919-1920 i polska turystka mówiąca:
- ale tu dużo grobów z I Wojny Światowej
 
 
Jarek z Bośni 

Wiek: 54
Dołączył: 11 Kwi 2006
Posty: 726
Wysłany: 2008-10-15, 07:28   

Krzysiu Małys obiecał że udostępni swoje fotki z lwowskiego arsenału. Z rego co pamiętam jest tam sporo luf i do tego w dostępnych dla rekontruktorów wagomiarach. Swoją drogą czy ostało się tam jeszcze coś z wilekokrotnie opisywanego przez K.Górskiego, lwowskiego cekhausu ? Ja obiecuję , że porobię fotki wiśnickiej petriery. Lufa o dokładnym datowaniu a nawet miejscu produkcji. Co to Tykocina to czapki z głów przed tym co zrobiły chłopaki jeśli chodzi o lawetę i okucia. Lufa niestety jest na poziomie ogólnopolskim. Jedna uwaga co do lawety tykocińskiej, to wydaje mi się, że zakręcenie niemal na stałe lufy w czopach jest błędem.
 
 
Szuan 


Wiek: 45
Dołączył: 26 Sie 2008
Posty: 605
Skąd: Wawa
Wysłany: 2008-10-15, 08:25   

a nie możecie uśmiechnąć się do Stowarzyszenia Altylerii Dawnej Arsenał??? Oni wiedzą o armatach wszystko...
 
 
Jarek z Bośni 

Wiek: 54
Dołączył: 11 Kwi 2006
Posty: 726
Wysłany: 2008-10-15, 09:00   

Ja to się do nich bardzo uśmiecham i już dużo ciekawych rzeczy się dowiedziałem. Np. to, że żelazne, kute osie w XVII w to zupełna rzadkość a wszystkie rekonstrukcje armat jeżdżą na kołach od wozów drabiniastych wraz z żelaznymi osiami.
 
 
Szuan 


Wiek: 45
Dołączył: 26 Sie 2008
Posty: 605
Skąd: Wawa
Wysłany: 2008-10-15, 09:07   

;-) no właśnie... Oni mają mnóstwo armat i potężne doświadczenie w strzlaniu z armat. W okresie napoleońskim obstawiają imprezy zwykle z 20 ludzmi i kilkoma armatami. Myślę że najlepiej uczyć się od najlepszych...
 
 
Szuan 


Wiek: 45
Dołączył: 26 Sie 2008
Posty: 605
Skąd: Wawa
Wysłany: 2008-10-15, 09:12   

co do armat w XVII wieku to nie stanowiły one typowego wsparcia piechoty podczas bitwy. Nie były na etacie pułków, stanowiły raczej oddziały przenaczone do zdobywania twierdz. Zatem też ich łatwe, szybkie i mobilne przemieszczanie nie było wcale ważne...
 
 
Jarek z Bośni 

Wiek: 54
Dołączył: 11 Kwi 2006
Posty: 726
Wysłany: 2008-10-15, 09:51   

Drogi Szuanie, nie do końca tak jak piszesz. Reforma Wł IV dużo tutaj zmieniła. Poza tym, mobilność artylerii była bardzo istotna, gdyż z powodzeniem był używana w polu. Skąd wzięło się pod Piławcami 80 armat, które zresztą porzucono a które wcześniej wyrychtował Arciszewski ? Przecież nikt nie planował zdobywania twierdz. Zresztą konieczność uganiania się z armatami po Dzikich Polach powodowała koniecznośc ich mobilności. Mądrzy z "Arsenału" sami stwierdzili, że kute osie nawet w XVIII wieku były mało powszechne, a drewniane bywały jeszcze w XIX w.
 
 
Szuan 


Wiek: 45
Dołączył: 26 Sie 2008
Posty: 605
Skąd: Wawa
Wysłany: 2008-10-15, 20:32   

Zapewne masz rację. Dopiero zaczynam moja przygodę z XVII wiekiem i na razie skupiłem się na obyczajach staropolskich oraz na kampaniach wojennych z lat 80tych XVI wieku do 1634 roku (kiedy zresztą piechota typu węgiersko-polskiego miała znaczenie). Na razie nie znalazłem wielu przykładów polowego zastosowania artylerii. Arciszewski wrócił do Polski dopiero w 1646 roku, więc jest poza moim chwilowym zakresem zainteresowań historycznych, ale myślę że do wiosny będę gotowy do dyskusji ;-)
 
 
jasiek 
fight for fun :P


Wiek: 44
Dołączył: 12 Kwi 2006
Posty: 1552
Wysłany: 2008-10-16, 08:06   

A może lepsza od zdjęć byłaby "Praxis ręczna działa" dell'Aqua ? Są tam opisy wszystkich chyba wagomiarów popularnych na przełomie XVI/XVII wieku z wymiarami i rysunkami. Moją kopię jakiś drab kiedyś pożyczył i nie oddaje (Rejfiak, nie Ty przypadkiem?), ale mogę wypożyczyć i zrobić następną.

A co do mobilności armat, to chyba różnie bywało. Pod Kłuszynem na przykład, kawaleria długo nie mogła sobie poradzić z płotem bronionym przez moskiewską piechotę. Dopiero w połowie bitwy płot i Rosjan przy okazji zdemontowała rzucona do walki z marszu piechota węgierska z kilkoma falkonetami.
A pod Kłuszyn nasi ciągneli całą noc, pozostawiając z tyłu tabory. Mimo to na pole bitwy piechota i lekkie armaty dotarły dwie-trzy godziny po kawalerii. No i jeszcze się udało te armaty przetaszczyć przez pół pola bitwy i ustawić naprzeciwko płotka.
_________________
A villain that fights by the book of arithmetic.
 
 
Jarek z Bośni 

Wiek: 54
Dołączył: 11 Kwi 2006
Posty: 726
Wysłany: 2008-10-16, 10:00   

Cytat:
walki z marszu piechota węgierska z kilkoma falkonetami.


:twisted: :twisted: W mojej głowie już kwitnie pewien plan. Skoro nie wolno mieć pik, to może...
Jasiu jakbyś mnie uraczył tym Praxisem to być Cię może nie ozłocił ale przynajmniej obsypał... mieloną czekoladą ;-)
 
 
Szuan 


Wiek: 45
Dołączył: 26 Sie 2008
Posty: 605
Skąd: Wawa
Wysłany: 2008-10-16, 21:51   

obsypanie mieloną czekoladą, eh te żołnierskie "przyjaźnie" ;-)
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo
 
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 10